Przejdź do treści

Dyskografia

    małe niebo (2023)

     

    Nad „małym niebem” prace trwały zdecydowanie najdłużej – pierwszy utwór „Z dwóch stron okna” powstał bowiem w styczniu 2022 roku. Choć oczywiście najbardziej intensywny czas, jakimi są próby oraz nagrania miały miejsce w lipcu i sierpniu 2023, to piosenki zebrane na płycie osadzone są w różnych, niezwykle ważnych momentach mijających dwóch lat. Brzmienie także wyjątkowe i wyczekiwane. Przyczynił się do tego wiolonczelista Adam Garnecki, z którym rozpoczęliśmy współpracę. „małe niebo” to niezwykle istotna dla nas płyta. Chyba pierwsza tak wyczekiwana przez nas oraz przez naszych Słuchaczy. I to chyba dodatkowo napędzało nas do pracy, której było ogrom… To pierwsza płyta, którą w pełni postanowiliśmy wydać na własną rękę, bez żadnych pośredników. Ileż po drodze pojawiło się wybojów, kłód rzucanych z każdej możliwej strony. Nie zliczymy wykonanych telefonów, maili, nieprzespanych nocy. Pytań czy damy radę, czy to wszystko było warte poświęceń… Jednak kiedy już wzięliśmy płytę do ręki, odsłuchaliśmy ją w domowym zaciszu i popłynęły łzy wzruszenia – wszystkie wcześniejsze wątpliwości się rozwiały. Pozostała tylko radość, że tak piękne słowa mogły zostać uwiecznione i przekazane spragnionym ich sercom. A słowa wyjątkowe, bo po raz pierwszy napisane także przez mężczyzn. Jednak w pełni się z nimi utożsamiając, nie miałam żadnych oporów przed ich wyśpiewaniem. W każdej piosence zostawiliśmy część siebie. I zbierając tych 13 utworów w jedną całość stworzyliśmy „małe niebo”. Nasze własne. Liryczne, subtelne, pełne radości, choć nie brak w nim pytań i wątpliwości. Jeśli zastanawiacie się, jak to jest ponad chmurami – „małe niebo” będzie na to pytanie odpowiedzią. 

     

    płyta jest dostępna w naszym sklepie internetowym

    Czas nic nie zmienił (2021)

    Pierwsze kroki z poezją to oczywiście czas szkoły podstawowej. Jeśli jednak mówimy o świadomym korzystaniu z tej dziedziny – to już raczej późne gimnazjalne lata oraz początki liceum. Miłość do poezji nie była wówczas typowa, nie przysparzała też rówieśniczego uznania – wręcz przeciwnie. Raczej kojarzyła się z ekstrawagancją, i to w tym jednak negatywnym znaczeniu tego słowa. Mimo wszystko mój zapał do tej literackiej formy nie słabł, a wręcz zmagał się z roku na rok, z tomiku na tomik. Największą miłością zapałałam do poezji Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej i jej wiersza „Poduszka z chmielu”, który podsycał ówczesny zawód miłosny. Fascynująca poezja Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej niejednokrotnie pozwalała przetrwać te trudniejsze momenty i pokolorować otaczający świat. Kiedy już jako Ponad Chmurami mieliśmy doświadczenie w postaci pierwszej płyty, odważyłam się, by pomyśleć o kolejnej, może dość niestandardowej… Postanowiłam te cudne wiersze z przeszłości zestawić z współczesną poezją. Tak powstał pomysł na drugi album zespołu.  Poezja Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej i Marii Konopnickiej pochodząca z przełomu XIX wieku, oraz współczesna poezja Wiesławy Kwinto-Koczan i Hanny Woś-Dewińskiej to dowód na to, że „Czas nic nie zmienił”. Bo jednakowe są troski i nadzieje wszystkich poetek. I choć osadzenie w czasie jest odmienne, najstarszy od najnowszego wiersza dzieli 130 lat, zatem życie kilku pokoleń, to czas tak samo długo leczy rany, a los tak samo nas nie oszczędza. Na szczęście okazuje się, że słońce świeci równie jasno, potok wciąż wartko płynie, a miłość potrafi równie mocno ogrzać zziębnięte serce… To album, który jest najbliższy memu sercu. Album dojrzały, pełen wysublimowanej poezji – swego rodzaju hołd dla niej. I dla kobiecości, ponieważ wszystkie wiersze to kobiece spojrzenie na świat. Ponadto, miałam pełne przyzwolenie na postawienie na swoim w większości kwestii artystycznych i technicznych w tym albumie. Pierwsze skrzypce gra więc tu słowo, ubrane w bardzo oszczędną, dość surową formę. 

     

    płyta jest dostępna w naszym sklepie internetowym

     

    Ponad Chmurami (2019)

    To pierwszy, odważny krok w stronę własnych działań muzycznych. Bo co innego grywać skomponowane i stworzone przez znanych i lubianych twórców piosenki, a co innego tworzyć własne… Choć niesamowitą radość przynosiło nam od zawsze przekładanie emocji i barw zawartych w wierszach na muzykę i ostatecznie – piosenkę, to nagranie skomponowanych utworów na płytę okazało się sporym wyzwaniem. I technicznym, i finansowym. Z pierwszą kwestią poradziliśmy sobie dzięki uprzejmości Arka Kondrowskiego, znajomego naszego ówczesnego basisty – Adriana Białka. Z drugim problemem pomogło nam dofinansowanie z miasta, w którym urodził się i wychował Nikodem – Bystrzycy Kłodzkiej. To właśnie z uwagi na ogromne wsparcie miasta i mieszkańców na płycie znalazł się utwór „Wspomnienie”. To wiersz Marii Czermak, bystrzyczanki, z którym utożsamiam naszą historię. Podczas wsłuchiwania się w jego słowa wystarczy zamknąć oczy… i już jest się w Bystrzycy Kłodzkiej. Cały album ma właśnie taki wspomnieniowy charakter, pełen młodzieńczego zaangażowania. Niektóre piosenki, jak „Pod Obłoki”, „Wiśnie” czy „Obyśmy dalej się kochali” powstawały, kiedy byliśmy jeszcze nastolatkami… Bardzo istotnym utworem jest dla mnie „Czy wiedziałeś”. To także opowieść (do wiersza WUKI), w którą wplecione jest moje licealne miasto i piękna miłosna historia. Cały album dopełniają wiersze zahaczające o niezwykle istotny aspekt uczuć na tle wyjątkowej, fascynującej przyrody przyrody… Choć sporo tu młodzieńczej naiwności, to nie brak też dojrzalszego spojrzenia na codzienność i towarzyszące jej emocje. 

     

    płyta jest dostępna w naszym sklepie internetowym

     

    Wśród Nocnej Ciszy (2018)

    Odkąd tylko zaczęłam śpiewać, czyli od jakichś dwudziestu kilku lat, zawsze uwielbiałam okres Bożego Narodzenia, właśnie ze względu możliwość śpiewania na każdym kroku. W tym czasie wszędzie otaczają nas okazje i możliwości, choćby do zanucenia fragmentu kolędy czy pastorałki. Doskonale pamiętam przygotowania do wszelkich szkolnych (nawet przedszkolnych) czy parafialnych wydarzeń, gdzie z uwagi na mój głos, zawsze angażowano mnie do śpiewania solowego… Choć zawsze z ogromną tremą, robiłam to z nie mniejszym zaangażowaniem i włożonym sercem. I to samo dostawałam w zamian od słuchających… Charakter tych pieśni doskonale współgra z posiadaną przeze mnie od dziecka wrażliwością. Ich melodyka to miód na moje serce i na moją barwę… Nie mogło być więc inaczej –  jedna z płyt zespołu musiała po prostu zostać przeznaczona na zbiór najpiękniejszych (nie będę ukrywać – moich ulubionych) kolęd. „Wśród nocnej ciszy” to album, który przy jego tworzeniu sprawił mi najwięcej radości. I być może nie jest to dość standardowe podejście dla tego rodzaju twórczości – zwykłe odśpiewanie, jak ma to miejsce na niektórych Świątecznych albumach. Być może jest tu sporo pochylenia się nad treścią – ale czy to właśnie nie jest kwintesencją samych Świąt Bożego Narodzenia? Być może za mało pochylamy się nad ich sensem, tracąc w gonitwie to, co najważniejsze? „Wśród nocnej ciszy” to recepta na to, co mogłoby nam w tym pośpiechu umknąć. To zatrzymanie się i zrozumienie tego, co wydarzyło się pewnej cichej nocy…

     

    płyta jest dostępna w naszym sklepie internetowym